• Kategorie: Wszystkie | Postępy | Łobuziaki z jednej paki;)
    RSS
    poniedziałek, 16 czerwca 2008

    W dzisiejszym "odcinku" wyśniłam Adulkową nóżkę, wykonującą piękny wykop z kolanka... dziś nie będę łzawić, dziś jestem ciekawa kolejnego odcinka...

    Noc pełna radości... oby za nią przyszedł dzień pełen mądrości...

    niedziela, 15 czerwca 2008
    Z naciskiem na pragnienia...
    Dzisiejsza noc obdarzyła mnie widokiem Adulkowej stópki, której paluszki były roześmiane i ruchliwe, w dzisiejszym śnie przeżyłam radość, którą i we śnie dzieliłam się z Tatusiem Adulki...
    Czasami bywa tak, że przeżywamy Deja vu, znajdujemy się w sytuacji, miejscu, wśród ludzi, którzy kiedyś nam się wyśnili. Miewam tak coraz rzadziej, ale zdarza się i najczęściej są to dość proste sytuacje, wśród zwyczajnej codzienności... Chciałabym, aby Adulkowa stópka stała się moim Deja vu... dziś moje oczy mocno się pocą.
    sobota, 14 czerwca 2008
    środa, 04 czerwca 2008

    Dalej nie są własne, ale są w fajnym kolorze... 

    O ile pewne ograniczenia ciała są do pokonania, o tyle ściany ciężko poprzestawiać... Adka ma porażone nóżki, brak czucia od kolanka w dół, ale mimo to przemieszcza się ślizgiem po podłodze i daje radę, ale jak ma dać radę ścianie, której nie czuje, albo paskudnej szafce, która stoi na drodze tylnego ślizgu.... wkurza mnie mój przytulny dotąd pokoik i marzy mi się dłuuuuuuuuuga podłoga w długim pomieszczeniu bez tysiąca pierdół, po której Adka będzie kombinować i nie zatrzyma jej ściana zanim się zdąży drogą zmęczyć...

    Dziś tak walczyła  ze swym ogranicznikiem (bo jak tu wykręcić), że przy nim zasnęła w poły na podłodze, w poły na materacu. Zrobiłam fotę, jak już ją będę miała ją na dysku to podzielę się;)

    Z pozytywów – wydaje mi się, że mała poczuła coś w połowie łydki... może być, że się mylę, ale może być też i tak, że nie !!!