• Kategorie: Wszystkie | Postępy | Łobuziaki z jednej paki;)
    RSS
    niedziela, 10 marca 2013

    Może łatwiej będzie rozsiewać wici o Adulkowym procencie:) zatem wszystkich chętnych zapraszam do polubienia i udostępniania dalej:)

     

     https://www.facebook.com/pages/Stawiamy-Adulk%C4%99-na-nogi/139821686187369?fref=ts

    sobota, 02 marca 2013
    Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka, która nazywała się Aduśka i bardzo chciała poskakać...ale miała chore nóżki, więc żeby poskakać musiała dużo ruszać nóżkami. Ruszała, ruszała i dalej się jej nie udawało. Próbowała więc w aparacie, ale jej się nie udało bo zapomniała kul. Musiała zejść na dół po kule, wróciła i zaczęła skakać...i bardzo się cieszyła
    By Ada lat 5 z pewną dozą fantazji

    Fantazji... bo schodzenie po schodach jest bardzo odległe, wchodzenie z ogromną pomocą, kule w rzeczywistości stoją nieopodal, a skakanie... no cóż...

    Wstańcie od kompa i spróbujcie podskoczyć na sztywnych nogach, w wyproście...no i jak?

    Od kiedy stanęła na nogach w ten czy inny sposób marzyła o skakaniu. Nauczyła się podskakiwać na kolanach, co jest bardzo niezdrowe i zabronione, ale świadczy o jej niesamowitej mocy. O kulach ( a raczej tzw. trójnóżkach, kule to kilka etapów dalej) wciąż boi się chodzić, choć całkiem nieźle sobie z tym radzi... Mimo wszystko nauczyła się podskakiwać przy balkoniku, który ma w przedszkolu, oczywiście przy użyciu siły rąk i tułowia . Nie zadowala jej to , ale daje poczucie radości, wolności, bo tylu rzeczy nie wolno jej robić, choć je bardzo lubi i potrafi.

    Marzyła też o fikołkach, z pomocą Taty nauczyła się. Wybija się z kolan i robi je idealnie prosto, oczywiście do siadu, no ale nie o fikołkach była ta bajka...

    PS Ada bardzo nie lubi publiczności gdy tworzy, robi to tylko dla siebie i kiedy zostanie przyłapana, nie mówi już nic i się denerwuje. Zatem wpisu dokonałam potajemnie, gdyż ogromnie mnie wzruszyła bajeczka zza matczynych pleców.