• Kategorie: Wszystkie | Postępy | Łobuziaki z jednej paki;)
    RSS
    piątek, 13 lutego 2009

    to kawał łobuziaka, nawet nie wiecie jak się cieszę, ostatnio sporo jeździmy, a ona tak się zmienia, bo to prawda znana od lat - podróże kształcą, moim skromnym zdaniem też kształtują człowieka:) Lubię z nią jeździć, a jej ciekawość świata ostatnio wystrzeliła ze zdwojoną siłą, no po prostu super dziewczynka, choć nieco bardziej krzykliwa. Tomografia główki dobrze, tzn. wodogłowie się nie powiększa, póki nie przeszkadza jest ok i żyjemy z nim w zgodzie. Ostatnio Adulka lubuje się w uciekaniu matce na golasa, przebierankach typu: co 5 min inna czapa na głowę i rajtuzki na szyję, oraz buty typu Martens w rozmiarze 43 na rączki:P Co to za widok:) Łazi i powtarza Aduś:) Uwielbiam tę babkę, no po prostu ją uwielbiam.

    Dziś mojemu synkowi śniło się, że Adulka wypadła przez okno i przyszedł do nas do łóżka dokończyć bezpiecznie spanie. Rano obudził się w dziwnym nastroju, opowiedział o koszmarze... rozmawialiśmy i przy okazji stawiałam Adulkę w łuskach na nóżki, co by wykorzystać poranne napięcie mięśni, a on mnie pyta niemal ze łzami w oczach:

    Mamusiu, a co jeśli to wszystko pójdzie na marne???

    Zapewniłam, że na pewno nie i że naprawdę w chwili obecnej nie ma powodów do zmartwień... a on...

    Ale wiesz, po tym śnie jestem pewien, że nawet gdyby umarła, będę ją zawsze kochał. Ze ściskiem w gardle powiedziałam, że Adulka będzie żyła tak samo długo jak oni, że to nie tak, że musi się coś złego stać w związku z jej niepełnosprawnością i póki co ma się bardzo dobrze i wierzę, że tak zostanie... To nie pierwsza taka akcja, wiele razy mówił, że się o nią martwi, kiedyś nawet stwierdził, że wolałby , że by to jego nóżki nie mogły chodzić i tak ją kocha, że jakby mógł to by się z nią zamienił. Na jej pierwsze urodzinki zaproponował, abyśmy kupili jej książeczkę jakąś porządną i głaszcząc po głowie mówił: Taaak,główka dobrze pracuje, choć nóżki słabe, główka jest bardzo mądra:) Kocham tego faceta!!!! Facet nie długo kończy 7 lat. Pozwolę sobie jeszcze, jak już tak wspominam przytoczyć jego słowa sprzed około roku kierowane do czteromiesięcznej Ady: "Jesteś moim srebrnozłotym skarbem, wokół wszystko takie szarobure, tylko Ty taka piękna:)" ...

    A teraz z innej beczki, skopiowałam wpis, który przed chwilą poczyniłam na zaprzyjaźnionym prywatnym forum:)

    Mój syn jedząc powolnie kolację, życzył mi dobrej nocy walentynkowej:P Po czym pościelił rodzicielskie łóżko. Razem ze swoją młodszą siostrą z namaszczeniem rozkładali prześcieradło, podzielili się naszymi poduszkami, jedną Mikołaj ułożył u nas w łóżku, a drugą Zuzi tajemniczo i nader szybko z diabelskim uśmieszkiem zabrała do siebie. Syn ciesząc się niezmiernie zapakował się pod moją kołdrę i oznajmił, że śpi ze mną, a córa radośnie zaciągnęła Ojca na łóżko piętrowe i stwierdziła, że będą spali razem na Miśka piętrze(góra), bo tam już podusia czeka:DDD Przyszło nam sie tylko pogodzić z faktem, ku wielkiej uciesze dziatwy i udać się szybko na spoczynek:P No ja zwiałam na chwilkę, pranie muszę rozwiesić. Aaaaa i pod poduszką zauważyłam niechcący jakąś karteluszkę złożoną:)Hmmm, ciekawe co to... Normalnie, mimo silnego postanowienia, że zaśnie we własnym łóżeczku, zabrałam najmłodszą na nasz materac:) Co będzie dziewczę samo w taką piękną noc spać, nie??...:P

    Uwielbiam te dzieciaki, choć czasem mam ochotę na teleportację gdzieś, gdzie nie wiadomo gdzie, to warto, zapewniam, że warto to przeżyć!!!